Wiele surowców=świetne piwo? Kłos Wielozbożowy

IMG_089011

Czy użycie wielu różnych surowców przy produkcji piwa zapewnia niebanalny smak? Czas to sprawdzić. Okazją do zbadania tej kwestii jest nowe piwo na rynku – Kłos Wielozbożowy od Kormorana.

Od samego patrzenia na skład można dostać zawrotów głowy. Czego tutaj nie ma? Poza słodami jęczmiennymi użyto także żytniego, pszenicznego oraz płatków owsianych, orkiszu, płaskurki i samopszy. Do kotła trafiły polskie gatunki chmielu oraz amerykańska Citra. Nieźle. Rodzi się jednak pytanie – czy to wszystko nie jest przekombinowane? Sprawdźmy.

Po otwarciu butelki od razu wyczuwalne są cytrusy. Bardzo przyjemny, intensywny aromat. Po przelaniu do pokalu widzimy wysoką i piękną pianę koloru białego. W oczy rzuca się wyraźne zmętnienie. Choćby to udowadnia, że wykorzystano tutaj coś więcej niż tylko słód jęczmienny. Piwo jest koloru złotego. Już sam widok bardzo dobrze rokuje.

Browar Kormoran, Wałek Wielozbożowy, ekstrakt: 12,5%, alkohol: 4,8% obj.

Browar Kormoran, Wałek Wielozbożowy, ekstrakt: 12,5%, alkohol: 4,8% obj.

Zanim wziąłem pierwszy łyk musiało minąć trochę czasu. Delektowałem się samym zapachem. Na pierwszym planie była wyraźna, kojarząca się z orzeźwieniem, cytrusowość. Przy większych staraniach można było doszukać się niewinnej przyprawowości, która występuje w piwach z słodem żytnim w zasypie. Niemniej jednak, bez wysiłku sensorycznego pewnie spora część osób czułaby jedynie grejpfruty, bo to one tutaj dominują. Warto natomiast postarać się wychwycić coś więcej. Można natrafić na lekką nutę ciasteczkową, wspomnianą już wcześniej przyprawowość czy odrobinę suszonych owoców.

Po silnych nutach aromatycznych pochodzących od chmielu  spodziewałem się całkiem sporej dawki goryczki. I tutaj bardzo się zaskoczyłem. Piwo nie jest tak banalne. Smak jest bardzo wyważony i – co najważniejsze – wielowymiarowy. Czuć nieco oleistość, ale zarazem lekkość. Takie coś spotkałem wcześniej w Roggenbierze z Browaru Stu Mostów. Pod koniec picia Kłos wydawał mi się nawet nieco wodnistny. Jedno natomiast trzeba przyznać – tak dużej pijalności nie zaznałem od bardzo dawna. Musiałem się powstrzymywać, żeby nie wypić całości w ciągu 5 minut. Średnie nasycenie i niesamowite własności orzeźwiające z pewnością to tego prowadziły.

Kłos Wielozbożowy to drugie po Coffee Stoucie piwo z browaru Kormoran, gdzie użyto takiej ilości surowców do zasypu. I podobnie jak w poprzedniku tutaj też dominującą rolę gra jeden składnik. Tam była to kawa, w Kłosie pierwsze skrzypce gra chmiel Citra. Przyznam szczerze, że oczekiwałem mimo wszystko większej pełni smakowej, ale w końcu to tylko standardowe 12,5°Plato. Naprawdę świetne piwo!

Kormoran po raz kolejny udowadnia, że warto czekać na każde nowe piwo z jego stajni. Nie tylko seria Podróży może zaspokoić potrzeby najbardziej wymagających piwoszy. To  nie tylko najlepszy polski browar regionalny, ale i jeden z najlepszych browarów w Polsce w ogóle. Przy nim niektórzy rzemieślnicy w naszym kraju mogliby się wiele nauczyć. Może nie zalewa nas taką ilością nowych piw jak inni przedstawiciele rynku, ale każda premiera zwiastuje coś przynajmniej dobrego. W portfolio browaru nie znajdziemy jakiś naprawdę odjechanych piw (no może Orkiszowe z Czosnkiem). Kłos Wielozbożowy też nie jest oparty na specjalnie oryginalnym pomyśle. Wcześniej z inicjatywy Piwoteki powstał Wołek Zbożowy, gdzie zasyp stanowiło aż 12 różnych słodów. Jednak i Kłos Wielozbożowy potwierdza, że podział na style piwne to tylko próba usystematyzowania piwnego świata. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Categories: Degustacje

Piwowarstwo domowe kocham, ale tego nienawidzę! » « Marketing w rapie i w piwie rzemieślniczym cz. 2

2 Comments

  1. Dodawanie płaskurki, samopszy i orkiszu (rozumiem, że niesłodowanych) to, dla mnie, wyłącznie efekt marketingowy. Te archaiczne odmiany pszenicy nie mają raczej prawa nadać odrębnego charakteru piwu, szczególnie mocno nachmielonego Citrą. Co nie znaczy, że piwo jest złe – jak znam Kormorana pewnie jest świetne (nie piłem, ale nadrobię). Gdyby jakiś doświadczony piwowar wyprowadził mnie z błędu, co do dodawania różnych dziwnych ziarenek do zasypu, to będę wdzięczny. Taki np Partizan warzy portery z różną zawartością wynalazków w zasypie i wcale ten najbardziej urozmaicony (8 grain) nie jest najlepszy.

    • Adrian Ogłoza

      26 lutego 2015 — 20:16

      Co do surowców niesłodowanych, to się zgadzam. Przede wszystkim liczyłem na mocniejsze posmaki od słodu żytniego. Myślę, że też kwestia drożdży ma spore znaczenie. Tutaj bez wątpienia były to jakieś neutralne. Gdyby zastosować belgijskie, byłoby… na pewno dużo inaczej 😉

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2021 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress