Jak wspominałem wcześniej we wpisie „Słodowanie ziarna w domu”, rozpoczynam Prawdziwie Domowe Piwo Projekt. Będzie ekscytująco, a wyniki eksperymentu odmienią całkowicie piwowarstwo domowe;-) Dzisiaj wstęp do projektu, a w nim kilka słów wyjaśnienia.

Idea jest prosta – eksperymentowanie. Chcę sprawdzić jakie efekty może dać słód zrobiony domowymi sposobami. Również interesujące jest zastosowanie dziko rosnącego chmielu. Brzeczkę sporządzoną z tych surowców będą musiały przetrawić drożdże piekarskie. Stosuje się je – może w nieco innej formie – również w browarnictwie rzemieślniczym, w Polsce przykładem jest Koniec Świata od Pinty i Happy Crack od Pinty i Pracowni Piwa.

Ten słód będzie używany w projekcie

Ten słód będzie używany w projekcie

Czego można się spodziewać po tym projekcie? Absolutnie wszystkiego. Nie wiadomo jaką specyfikację ma domowy słód, a tym bardziej dziki chmiel. Wiadomo za to, że drożdże piekarskie są zdolne przeprowadzić głęboką fermentację. Chmiel będzie w postaci mokrej szyszki, świeżo zerwanej – może z godzinę przed wrzuceniem do kotła. Trzeba go będzie użyć w naprawdę dużych ilościach, bo mam zamiar chmielić tak jak na India Pale Ale. Niekoniecznie w górnych granicach stylu, ale jednak intensywnie.

Taki chmiel zastosuję w tym projekcie (źródło zdjęcia: www.twojewiadomosci.com.pl)

Taki chmiel zastosuję w tym projekcie (źródło zdjęcia: www.twojewiadomosci.com.pl)

Chmielenie będzie zastosowane w sześciu etapach: już na zacier, do brzeczki przedniej, 3 dawki podczas gotowania oraz na zimno. Jakie zagrożenia mogą przez to wyniknąć? Nieprzyjemna goryczka – ściągająca, zalegająca, po prostu niesmaczna. Wydaje się to bardzo prawdopodobne, ale to przecież tylko eksperyment.

Słodem użytym do produkcji tego piwa będzie słód pszeniczny. W 100% pszeniczny jasny. Kłopoty z filtracją będą rozwiązane przez obłożenie filtratora z oplotu szyszkami chmielu (można to uznać za 7 etap chmielenia), oczywiście dzikiego chmielu. Taki zabieg, ale przy użyciu hodowlanych gatunków sprawdził się podczas warzenia grodziskiego. Planowany ekstrakt początkowy to 14°Plato.

Tak jak zwykle zastosuję fermentację cichą w celu uzyskania pewności, że piwo się wyklaruje oraz że nie stworzę granatów. Jeśli piwo okaże się wyjątkowo mętne jeszcze kilka dni po rozpoczęciu fermentacji cichej – użyję żelatyny spożywczej. Efektami będę się dzielił od następnego tygodnia.

Dlaczego to robię? Kocham warzyć piwo i eksperymentować. Właśnie dlatego. A teraz pytanie do Was – jak nazwać styl w którym uwarzę to piwo? Wet Wild Hop Full Wheat Sahti IPA?;-)

Jeśli pomysł Cię ciekawi i chcesz poznać jego efekty – kliknij „Lubię to”. Być może inni też chcieliby dowiedzieć się o tym projekcie, podziel się z nimi! Nie zapominaj też o mnie – interakcja czytelników to najlepsza motywacja dla mnie!