Piwo w popkulturze – pozytywne wizerunki

Pamiętacie artykuł „Piwo w popkulturze”? Ponieważ jest to bardzo szeroki temat, dzisiaj nieco go uzupełnię.

 

 

Poprzednio pisałem np. o wizerunku piwa jaki pojawił się w filmie „Święto piwa” z 2006 roku. To głupiutka amerykańska komedyjka, która powiela stereotypowy obraz „złotego trunku” – bo oczywiście piw innych niż jasne lagery tam nie zobaczymy.

Na szczęście dzisiaj postaram się pokazać bardziej korzystne przypadki. Będzie film, będzie serial. Jakby nie patrzeć – wszystko to powstało w kulturze anglosaskiej, ale co zrobić. Większość filmów i praktycznie wszystkie seriale jakie oglądam, są anglojęzyczne.

Kto z Was z niecierpliwością czekał na każdy kolejny odcinek Breaking Bad, ten pewnie wie o czym mowa. Sam serial jest kapitalny, może bez spektakularnego zakończenia, ale to nie o to chodzi. Pokazał, jak bardzo może się zmienić człowiek, który staje w obliczu śmierci. Tutaj pojawiła się zmiana na gorsze. Główny bohater – Walter White – to człowiek z ukrytymi ambicjami. I wraz z dowiedzeniem się, że jest śmiertelnie chory, jego kompleksy zaczynają się w nim budzić. Pragnąc zapewnić rodzinie godziwy byt po swojej śmierci, Walter decyduje się na szalony krok. Od tej pory zamierza być producentem metaamfetaminy.

Co z piwem spytacie? Już wyjaśniam. Walter White ma szwagra pracującego w DEA (specjalna policja zajmująca się walką z narkobiznesem) – Hanka. Ten, jak każdy prawdziwy mężczyzna, ma swoje prawdziwie męskie hobby. Jest nim piwowarstwo domowe.

Kadr z serialu Breaking Bad

Kadr z serialu Breaking Bad

W poszczególnych scenach widzimy jak wygląda choćby butelkowanie piwa przez Hanka. Wyposażony on jest w kapslownicę stołową, suszarkę do butelek, plastikowy fermentor, wężyk do obciągu piwa. Czyli normalny sprzęt piwowara domowego. Taki wizerunek piwa jest jak najbardziej pozytywny. I realny. W jednym z odcinków jest scena, gdzie Hank zostaje obudzony przez głośne, powtarzające się wybuchy. Biegnie do garażu, myśląc że to napad, tymczasem… No właśnie, co? Oczywiście, chodzi o mityczne granaty. Agent specjalny Hank Schrader popełnił błąd w sztuce piwowarskiej – albo dał za dużo surowca na refermentację, albo za wcześnie zabutelkował piwo, albo po prostu była to objawa zakażenia piwa.

Kadr z serialu Breaking Bad

Kadr z serialu Breaking Bad

Jeśli nie oglądaliście Breaking Bad to polecam obejrzeć cały serial. Jeśli natomiast nie interesuje Was historia Waltera White’a i chcielibyście poznać tylko piwny aspekt Hanka Schradera – obejrzyjcie piąty i trzynasty odcinek drugiego sezonu.

Przejdźmy teraz do filmu. Jest nim „To już jest koniec”, produkcji brytyjskiej. Na czym polega fabuła? Po wielu latach znajomi chcą zrobić coś, czego nie udało im się dokonać we wczesnej młodości. Wtedy za cel postawili sobie odwiedzenie 12 knajp w mieście i wypicie w każdej z nich jednego piwa. Nie udało się, więc chcą to powtórzyć – już z sukcesem. W ich głowach pojawiają się obrazy różnych piw, stylowych knajp. Tymczasem każdy lokal wygląda tak samo, wszędzie piwo smakuje tak samo. Normalnie makdonaldyzacja na całego.

Kadr z filmu "To już jest koniec"

Kadr z filmu „To już jest koniec”

W filmie jasno jest powiedziane, że do takiego ujednolicenia wystroju i oferty dąży producent piwa – czyli jakiś koncern. Jeden z bohaterów mówi: „piwo smakujące jak orzech… mmm…”. A dotyczy to tylko jego wyobrażenia. Tymczasem rzeczywistość dookoła to jasny, bezsmakowy, wysokoodfermentowany lager.

„To już jest koniec” jest pewnego rodzaju manifestem przeciw obecnej globalizacji i cyfryzacji. Nic dziwnego, że puentą tej produkcji jest upadek cywilizacji i cofnięcie się do wartości, nie do liczb na kontach. Ogólny wydźwięk dotyczy także piwa, które pełni tutaj swoistą rolę sokoła noweli.

Obie produkcje tutaj opisane w mojej opinii są korzystne dla piwa. Na pewno nie są oparte na jego stereotypowym wizerunku. W „To już jest koniec” mamy bunt przeciwko nijakości tego napoju. „Breaking Bad” pokazuje z kolei, że świetne piwo można robić w domu. I ja – jako piwowar domowy – muszę stwierdzić, że pokazano to w sposób bardzo realistyczny. Piwowarstwo domowe zostało ujęte też w serialu z naszego podwórka – „rodzinka.pl”. Jednak to już inna bajka.

Polscy rzemieślnicy także oglądają Breaking Bad (źródło obrazka: browarolimp.pl)

Polscy rzemieślnicy także oglądają Breaking Bad (źródło obrazka: browarolimp.pl)

Categories: Edukacja, Opinie

Piwa które powtarzam » « Prywatność raperów a oczekiwania fanów

2 Comments

  1. A co z Drew Carey Show? Tam piwo jest dość istotnym składnikiem, a bohaterowie przez spory czas są właścicielami browaru…

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2020 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress