Źródło: pdxmonthly.com

Źródło: pdxmonthly.com

Dobre rzemieślnicze piwo to najczęściej efekt synergii naturalnych składników z decyzjami piwowara. Z drugiej strony mamy mnóstwo komentarzy o „chemiczności” współczesnego piwa. Czym jest piwo – elementem natury czy wytworem człowieka?

Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna. Krytykanci współczesnego trybu życia jednym tchem wspomną o bydlęcej żółci, ewentualnie proszku zamiast chmielu (oczywiście syntetycznym proszku), mnóstwie dziwacznych substancji. Jednocześnie dodadzą, że kiedyś piwo było piwem, a dziś to wszystko chemia.

Tymczasem reklamy piw koncernowych mają w większości przypadków sprawiać wrażenie, że piwo to niemal w 100% wytwór przyrody, coś niezwykle związanego z naturą. Wystarczy spojrzeć na spoty Kasztelana i hasło reklamowe tego produktu – „świeże z natury”. Nie inaczej jest z Żubrem, Harnasiem czy Tatrą. Wszystkie te marki za tło swoich reklam biorą nieposkromione plenery poza cywilizacją. Wszystko to po to, aby konsument zakodował w swoim mózgu komunikat „piwo X jest naturalne, czyli zdrowe”. Takie wymogi współczesnego bzika na punkcie zdrowego trybu życia. Nie mogę się już doczekać koszmarnych reklam, kiedy to piwa bezglutenowe znajdą swoją niszę na rynku.

Jednakże wystarczy spojrzeć na Reinheitsgebot, czyli Bawarskie Prawo Czystości, żeby stwierdzić, że piwo uwarzone w zgodzie z nim jest czymś w pełni naturalnym. Co mówi to prawo? Przede wszystko to, że przy produkcji piwa można używać tylko następujących surowców: wody, jęczmienia i chmielu. W 1516 nie wiedziano o istnieniu drożdży, dlatego nie pojawiały się one wtedy w normie prawnej. Te trzy składniki są raczej czymś naturalnym, prawda? Żadna bydlęca żółć się nie pojawia.

Czysto teoretycznie do powstania piwa nie jest potrzebny człowiek. Co prawda do tego musiałoby zgrać się w odpowiednim czasie i miejscu bardzo dużo czynników, ale w teorii jest to możliwe. Zresztą piwo prawdopodobnie powstało zupełnie przypadkiem. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że jego powstanie wiąże się ściśle ze zmianą trybu życia człowieka. Pierwsze wzmianki o piwie pochodzą z czasów, kiedy ludzie przestawali prowadzić koczowniczy żywot i zaczęli osiedlać się na stałe.

Pierwsze piwa, wśród nich to które powstało przypadkiem, znacząco różniły się od tego, co pijemy dziś. Były mętne i kwaśne. Obecnie mamy na świecie mnóstwo rodzajów piwa. Ich geneza jest bardzo różna. W wielu przypadkach styl piwa powstał z powodów ekonomicznych (vide witbier), ale niektóre to już wynik pomysłu człowieka. Propagacją drożdży zajmują się wielkie laboratoria, produkcją słodu – sporych rozmiarów słodownie, hodowlą chmielu – branżowi potentaci. Same browary, nawet te małe, to zaawansowane technicznie miejsca produkcji. Do czyszczenia i dezynfekcji warzelni czy fermentowni używa się wielu silnych substancji.

Bywa że esencją całego piwa jest pomysł. Pomysł piwowara, który na szczęście w całym procesie produkcji i otoczce wokół piwa wychodzi coraz częściej na pierwszy plan. Uznany piwowar w browarach rzemieślniczych to często niemal gwarancja jakości. Wiedzę zdobywa poprzez własne doświadczenia oraz przeczytane książki o piwie, których jest naprawdę sporo. Wraz z każdym nowym stylem piwa i nową publikacją poszerza się świadomość o istocie powstawania piwa. Pojawiają się nowe możliwości. To co mamy dziś jest rezultatem pracy mnóstwa ludzi. Jednak surowce ogólnie pozostają takie same – woda, słód, chmiel i drożdże. Piwo jest dzieło piwowara, który w odpowiedni sposób steruje procesami, które możemy zaobserwować w naturze.