Piwa które powtarzam

Jeśli chodzi o piwo, to staram się za każdym razem pić coś innego. Jednak nie zawsze tak się da i wtedy w moim koszyku zakupowym lądują tzw. pewniaki – piwa, na których niemal zawsze mogę polegać. Które to marki?

 

 

Jeśli już przeszło się etap, kiedy to jakieś piwo pokazało, że „złocisty napój” wcale nie musi być złocisty i może smakować różnie, chce się próbować coraz to nowych smaków. Wtedy warto zadbać o picie jak najbardziej różnorodnych trunków. Należy sprawdzić, czym różnią się dane style – poznać prawdziwie polskie piwo jak grodziskie, czy takie w których Polacy są najlepsi, czyli portery bałtyckie. Oczywiście to tylko ułamek bogactwa piwnego świata.

Czasem jednak nawet mimo szczerych chęci nie jesteśmy w stanie skosztować czegoś nowego. Czy mamy wtedy rezygnować z picia naszego ulubionego napoju, gdy mamy po prostu na niego ochotę? Raczej nie. Musimy po prostu sięgnąć po to, co lubimy. Jakie to piwa w moim przypadku?

  1. Porter Łódzki z Browarów Łódzkich
Porter Łódzki - piwo, które powinno święcić triumfy

Porter Łódzki – piwo, które powinno święcić triumfy

Niezmiennie od długiego czasu jest to jedno z najlepszych piw, jakie udało mi się wypić. Kocham piwną rewolucję i wszystkie nowofalowe style, jakie za nią idą. Jednak czasem chcę sięgnąć po tradycyjny smak porteru bałtyckiego, który jest przecież bardzo degustacyjny. Dla mnie nie ma innej opcji – pośród pokaźnej ilości przedstawicieli tego stylu, dla mnie i tak najlepszy jest Porter Łódzki.

Bogactwo smaku i zapachu, świetne nuty pralinowe i suszona śliwka, czekoladowość. Piwo jak dla mnie światowej klasy. Ogólnie portery bałtyckie to piwa, które znacznie zmieniają się z czasem. Łódzka perełka w tej kwestii to udowadnia. Jako przykład podam warkę z datą przydatności do spożycia wyznaczoną na 15.10.2015. Obecnie wciąż jest w sprzedaży. Pierwszą puszkę z tego wypustu kupiłem gdzieś na początku lutego tego roku. Piwo było lekko alkoholowe, nieco agresywne w smaku, ale i bardzo smaczne, choć jak dla mnie za świeże. Ta sama warka pita w czerwcu odznaczała się już znacznym utlenieniem, co akurat w porterach bałtyckich jest jak najbardziej pożądane. Dzisiaj piwo z datą ważności 15.10.2015 to esencja wszystkiego, co najlepsze. Pomyślcie co będzie po leżakowaniu dwu- lub trzyletnim. Gorąco polecam. Aha, zaletą mieszkania w Łodzi jest to, że można podskoczyć do firmowego sklepu Browarów Łódzkich i kupić ich portera za 4 zł. Cudo.

  1. Warmińskie Rewolucje z Browaru Kormoran
Warmińskie Rewolucje z Kormorana (źródło zdjęcia: browarkormoran.pl)

Warmińskie Rewolucje z Kormorana (źródło zdjęcia: browarkormoran.pl)

Piwo niedawno wypuszczone na rynek. Zanim to się stało, znaliśmy tylko nazwę tego piwa. Warmińskie Rewolucje? Co oni mogą stworzyć? I padło na jasnego lagera. Pamiętam, że byłem zniesmaczony. Rewolucje polegały na zamianie wykorzystania gatunków chmielu. Goryczkowa Marynka poszła na aromat, a aromatyczna Sybilla na goryczkę. Do tego doszło chmielenie na zimno. Piwo zastąpiło w ofercie Olsztyńskie.

Efekt jest zdumiewający. Polski chmiel dał aromaty cytrusowe! Do tego rzecz jasna nieco ziołowości, czyli to z czego znane są polskie gatunki. Każdy element tego piwa jest mocnym plusem. Począwszy od piany po odczucie w ustach. Krótka, przyjemna goryczka powoduje, że Kormoran mógłby pozycjonować ten produkt na pilsa. Jeśli jednak uznamy, to piwo za zwykłego, jasnego lagera – Warmińskie Rewolucje są świetne. Piłem je wielokrotnie, z różnych warek. I tylko w jednej stwierdziłem istnienie DMS-u na znacznym poziomie. Poza tym bez wad. Kupować!

  1. Perła Koźlak z Perły
Koźlak z Perły (źródło zdjęcia: perla.pl)

Koźlak z Perły (źródło zdjęcia: perla.pl)

Może nie pije tego piwa tak często jak dwóch wcześniej wspomnianych. Tak samo nie sięgam po nie z taką samą radością. Jakie są zatem zalety Koźlaka z Perły? Wyrazisty smak, który powoduje, że to piwo jest po prostu najlepszym szeroko dostępnym polskim Bockiem. Kolejną zaletą jest cena. Jako osoba, która wciąż nie może sobie pozwolić na niezwracanie uwagi na ten element, Perła Koźlak to dobry wybór.

Tym piwem też często przekonuje innych do nieco lepszych piw. Czy pójdą dalej w kierunku piwnego świata? Nie wiem, ale to już nie zależy ode mnie. Perła Koźlak to piwo dobre, jak na mnie pije je dość często, choć jest to i tak pewnie z raz na kwartał.

 

Co jest cechą wspólną tych trzech piw? Są to style dolnej fermentacji. Z jednej strony pokazuje to, że nawet świadomi piwosze często popijają lagery i piwa górnej fermentacji nie mają wcale tak łatwo. Z drugiej za to widać, że również lager – nawet najzwyklejsze jasne pełne – może być bardzo, bardzo dobry. A ja jako piwowar domowy lubię warzyć dolniaki i już zacieram ręce na niedługo rozpoczynający się sezon lagerowy.

Categories: Opinie

Cele piwowara domowego » « Piwo w popkulturze – pozytywne wizerunki

1 Comment

  1. Warmińskie Rewolucje uwielbiam, pijam i chętnie do nich wracam.
    W mojej liście powtarzanych piw jest Atak Chmielu, bo to żywa legenda. Pamiętam smak pierwszych łyków i gdy tylko mogę wracam z przyjemnością.
    Dorzucam też Powrot Króla z Jana Olbrachta. Oprócz walorów smakowych charakteryzuje się niezłą ceną.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2020 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress