Piwo każdy pije, ale większość mało o nim wie. Po przeczytaniu tego artykułu ich wiedza powinna się poprawić! Dzisiaj część druga. Poprzednia dostępna tutaj.

 

 

L jak Lepsze piwo.

Piwa powszechnie uważane za lepsze to piwa regionalne. Tymczasem jest to bardzo mylny obraz. Nie można kojarzyć jednoznacznie „regionalnych specjałów” z wysoką jakością. Ba, nawet piwa rzemieślnicze nie są definicją wysokich standardów.

M jak Marnotrawstwo.

Dla wielu osób kupno piwa za 7-8 złotych to wielkie marnotrawstwo. Czy jednak rzeczywiście bogaty smakowo i zapachowo trunek jest mniej warty niż czteropak bezsmakowego lagera?

N jak Nazewnictwo.

W związku z historycznymi nazwami tradycyjnych stylów piwnych rodzą się problemy z nazywaniem nowych. Takim sztandarowym przykładem jest Black India Pale Ale. Bo jak się ma czarne („black”) do bladego („pale”)? Pojawiają się jeszcze tzw. single hopy – czyli piwa na jednym gatunku chmielu.

O jak Organizacje piwne.

W Polsce istnieje Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych. Głównym zadaniem tej organizacji jest animacja środowiska piwnego, kształcenie sędziów sensorycznych i wydawanie magazynu Piwowar. Najbardziej znaną na świecie jest organizacja BJCP (Beer Judge Certification Program).

P jak Polish IPA.

Jest to powoli wpisujący się w piwne arkana polski styl. Zgodnie z założeniami główną rolę ma w nim odgrywać chmiel, oczywiście polski. Niestety zazwyczaj piwa w tym stylu nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań, ale zdarzają się miłe wyjątki.

Hop Sasa z Ale Browaru oparta na Jundze była bardzo ciekawa (źródło obrazka: www.alebrowar.pl)

Hop Sasa z Ale Browaru oparta na Jundze była bardzo ciekawa (źródło obrazka: www.alebrowar.pl)

R jak Rewolucja.

Została zapoczątkowana przez Amerykanów. Wywodzi się z ichniejszych gatunków chmielu, a patrząc szerszej z ich piwowarstwa domowego. Należy bowiem pamiętać, że browarnicy rzemieślniczy najczęściej zaczynali swoją przygodę z warzeniem we własnym domu. Ponieważ amerykańskie chmiele już się upowszechniły z czasem rewolucja zapewne przejdzie w inny wymiar.

S jak Sensoryk.

Bez odpowiedniego, choćby podstawowego przygotowania sensorycznego piwosze nie mają czego szukać w bardziej zaawansowanym piwowarstwie rzemieślniczym. Tutaj istotną rolę odgrywa identyfikacja zapachów i smaków pochodzących z piwa jako wad lub zalet.

T jak Tradycja.

Browary produkujące masowo najczęściej odwołują się do bogatej tradycji warzenia. Stąd też na ich etykietach widzimy szyszki chmielu, a w tle browar. Jest to niezmiernie nudne, a sami producenci piwa najczęściej z samą tradycją nie mają nic wspólnego.

U jak Uniwersytet Piwny.

Niestety w Polsce żadna uczelnia wyższa nie kształci ściśle studentów pod kątem zawodu piwowara. A – w obliczu obecnego wzrostu zainteresowania piwem – najwidoczniej istnieje na to zapotrzebowanie. Miejmy nadzieje, że sytuacja zmieni się w niedalekiej przyszłości.

W jak Warzenie.

Bez warzenia piwa nie będzie, choć oczywiście istnieją wyjątki. Czym jest warzenie? W wersji szerszej – cały proces produkcji piwa. W wersji węższej – tylko jeden z procesów produkcji piwa, czyli jego gotowanie. W czasie gotowania zazwyczaj ma miejsce również chmielenie.

Warzenie piwa (źródło zdjęcia: www.jastarnik.pl)

Warzenie piwa (źródło zdjęcia: www.jastarnik.pl)

Z jak Zalety picia piwa.

Podobno piwo pite w niedużych ilościach dobrze wpływa na stan zdrowia człowieka. I tak pewnie też jest, gdyż piwo dobrze zrobione nie powinno zawierać bakterii, ani innych drobnoustrojów. Warto też wskazać integrujący wpływ piwa na społeczeństwo.