Najlepsze polskie portery bałtyckie

Por

Lato – świetna pora, żeby pić portery bałtyckie. Zresztą jak każda inna. Dobry porter zawsze będzie dobrym porterem. Oto 3 najlepsze piwa z tego stylu – moim zdaniem oczywiście.

Nie jest to żadne porównanie tych piw w jednym czasie. Portery bałtyckie piję dość regularnie, jest to ocena zebrana na podstawie wielu degustacji. Różnych piw, ale i ich różnych warek. Dlatego o tych trzech moich faworytach mogę napisać całkiem sporo. Żadne z piw nie jest idealne, nawet najlepsze zdarza się być nie do końca udane. Jednak chodzi o portery bałtyckie, nasz prawdziwy skarb narodowy. Poszczególne warki tych piw osiągają mistrzowski poziom. Sam styl nie odbiega dużo od Russian Imperial Stoutów, które uważane są przez wielu za najlepsze piwa świata. Z tym że RIS-y są drogie, nasze czarne złoto to często koszt nieprzekraczający 5 zł. To tak w nawiązaniu do mojego poniedziałkowego wpisu. Nasze polskie portery bałtyckie mają swoje wielkie momenty. Oto trójka moich ulubionych przedstawicieli stylu.

Porter Łódzki  (Browary Łódzkie, 22°Plato, 9,5% alk. obj.)

Moje  chyba ulubione piwo. Na jego przykładzie doskonale widać, jak porter bałtycki potrafi się pięknie starzeć. Odleżakowane piwo to czysta ambrozja, choć też nie zawsze, ale do minusów przejdziemy za chwilę. Mamy tutaj suszoną śliwkę, aromat charakterystyczny dla utlenionych ciemnych piw oraz bardzo dużą pełnię smakową. W postarzonym piwie alkohol jest niemal niewyczuwalny, co przy takim jego poziomie robi wrażenie. Jest to jednak trunek degustacyjny, a taki wg mnie powinien być porter bałtycki. Duża pijalność to minus, a także niebezpieczeństwo 😉 Jednakże świeżo wypuszczona warka Porteru Bałtyckiego to najczęściej bardzo agresywne alkoholowo piwo, zbyt duża słodycz. Zazwyczaj zmienia się to w czasie, ale raz miałem przypadek silnego utlenienia  nie w postaci suszonej śliwki, ale jako zapach sosu sojowego. W dodatku na znacznym poziomie. To przyjemne nie było. Ale to jeden przypadek taki się zdarzył. W innych przykładach leżakowanie zmieniało ten porter w bardzo korzystny sposób.

Komes Porter (Browar Fortuna, 21°Plato, 9% alk. obj.)

Źródło: browarfortuna.pl

Źródło: browarfortuna.pl

Drugi – i równie charakterystyczny – porter bałtycki. Wyróżnia się znaczną kawowością i ogólnie intensywnymi nutami słodów palonych. To one są wysunięte na pierwszy plan, inaczej niż w przypadku Porteru Łódzkiego, w którym liczy się przede wszystkim pełnia smaku. W Komesie, nawet w przypadku świeżych warek, alkohol jest tylko gdzieś w tle. Nie jest to taki „stylowy” porter bałtycki, bo aromat kawy tutaj dominuje. Można odnieść wrażenie, że pije się jakiś imperialny coffee stout. Nie będziemy się jednak czepiać, purystami BJCP nie jesteśmy. To piwo odniosło duże sukcesy na arenie międzynarodowej i są one zasłużone. Jednakże i w tym przypadku zdarzają się wpadki. Kilka warek, które piłem, cechowało się bardzo dużą kwasowością. Może się wydawać,  że to z powodu słodów palonych. Jednak mam nieodparte wrażenie, że jest to wynikiem jakiegoś zakażenia. Zresztą jest to problem Browaru Fortuna.

Porter warmiński (Browar Kormoran, 21°Plato, 9% alk. obj.)

Źródło: browarkormoran.pl/

Źródło: browarkormoran.pl/

To kolejny porter bałtycki o wysokim ekstrakcie początkowym. Najsłabsze wersje stylu, które mają po 18°Plato, jakoś wrażenia na mnie nie robią. Muszę przyznać, że ta pozycja nie jest tak charakterystyczna jak Porter Łódzki czy Komes Porter, co nie zmienia faktu świetności tego piwa. Nie jest ono mocno alkoholowe, za to pełne w smaku. Aromaty utlenienia to rzecz jasna suszona śliwka i rodzynki. Problemem tego piwa jest pojawiający się czasem DMS, który w przypadku ciemnych piw przybiera zapach soku pomidorowego. DMS to ogólnie duży kłopot dla Browaru Kormoran.

Categories: Opinie

Co dobrego a co złego jest w polskim piwowarstwie? » « Dolna fermentacja górniaków – polska innowacja

3 Comments

  1. Porter w lato? Chyba dla alkoholika. Jak potrzebujesz % to walnij nalewke, a nie portera.

    • Adrian Ogłoza

      4 listopada 2016 — 19:13

      Jak ktoś lubi portery bałtyckie, to pora roku nie ma znaczenia, trzeba tylko zachować umiar :-)

    • Mnie akurat naszła ochota na Porter, a jest czerwiec. Udało mi się kupić Żywca. Komesa już nie było.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2020 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress