IMG_0399

Zrobić piwo nie jest rzeczą trudną. Za to zrobić świetne piwo jest już sztuką. Czy najlepsze piwa mogą powstać w domu? Czy w komercyjnym browarze? A może nie ma to znaczenia?

Mimo, że warzenie piwa zasadniczo odbywa się w podobny sposób niezależnie od miejsca jego produkcji, w grę wchodzą detale. To one w istotny sposób wpływają na różnice między piwem  powstałym w domowym zaciszu a tym z dużej warzelni. Wystarczy wziąć pod lupę konkursy piwowarskie, gdzie główną nagrodą jest odtworzenie receptury zwycięskiego trunku w znacznie większej skali. Bardzo często zdarza się tak, że piwo zrobione w dużym browarze istotnie odbiega od wersji domowej.

Z czego to wynika? Jakie są zalety warzenia w domu, a w czym góruje proces produkcji w komercyjnym browarze?

Eksperymentowanie

To największa przewaga piwowarstwa domowego względem warzenia w dużym browarze. Tutaj możemy dodać cokolwiek chcemy. Bez zwracania uwagi na koszty. Bez martwienia się, czy ekstrawagancki pomysł się sprzeda. 20 litrów piwa to tak mała ilość, że możemy pozwolić sobie na bardzo dużo. W konkursie Kuźnia Piwowarów jedno piwo odpadło w finale, bo nie dało się go odtworzyć w znacznie większej skali. Natomiast warzenie w domu nie było obarczone takim czymś. W  domu możemy naprawdę dużo więcej.

Każdy może to robić

Każdy może zostać piwowarem domowym. Nie trzeba przechodzić żadnych specjalistycznych kursów. Znajomości też nie są konieczne. Na początku wystarczy najprostsza wiedza na temat procesów dziejących się podczas warzenia piwa. Jeśli piwo nie wyjdzie – strata  nie będzie duża. Co innego w przypadku niepowodzenia w browarze komercyjnym. Jeśli tam coś pójdzie nie tak, trzeba albo wziąć porażkę na klatę i ponieść koszty swoich błędów. Ewentualnie udawać głupiego, ale to nie jest najlepsze rozwiązanie. Trzeba jednak pamiętać, że osoby warzące piwo już w większej skali to najczęściej piwowarzy domowi. Tacy, którzy już coś osiągnęli, coś już wiedzą.  To jest właśnie przecięcie się amatorstwa z profesjonalizmem.

Czystość/specjalizacja

Duży browar jest już miejscem wyspecjalizowanym. Inaczej jest podczas warzenia w domu. Piwowar domowy zasiedla kuchnię, gdzie na co dzień wykonywanych jest multum innych rzeczy. Nie jest to do końca dobre dla piwa. Ryzyko zakażenia jest większe. Tym bardziej, że wiele czynności przeprowadzanych jest w sposób prowizoryczny, a nie przy pomocy specjalistycznych urządzeń. Tutaj mamy zdecydowaną przewagę piwowarstwa rzemieślniczego. Choć trzeba przyznać, że niektórzy piwowarzy domowi mają bardzo ambitne plany utworzenia specjalnego pomieszczenia dla swojego browaru. W nim chcą umieścić naprawdę zaawansowany sprzęt do warzenia. Polecam poprzeglądać fora piwowarskie, szczególnie te zagraniczne.

Wyższe wskaźniki

W przypadku piwowarstwa rzemieślniczego wskaźniki efektywności – czy to zacierania, czy ekstrakcji alfa-kwasów od chmielu – są sporo wyższe. To sprawia, że możemy uzyskać więcej piwa lub wyższy ekstrakt początkowy, piwo może być też bardziej goryczkowe. Z  pewnością wymiar ekonomiczny ma tutaj znaczenia. O wiele łatwiej też kontrolować cały proces warzenia. Mamy możliwość ustalenia odgórnie temperatury fermentacji czy sposobu i czasu zacierania. Niektóre browary rzemieślnicze mają też ułatwiony dostęp do analiz laboratoryjnych piwa.

Czas na konkluzję – czy najlepsze piwo łatwiej jest osiągnąć w domu czy w browarze? Na początek powinniśmy zdecydować czym jest najlepsze piwo. Czy jest to coś niecodziennego, powalającego?  Czy może coś wykonanego z dbałością i dobrego jakościowo? Jeśli weźmiemy pierwszą opcję, raczej przewagę ma warzenie w domu. To dam naprawdę możemy eksperymentować, dodawać co nam tylko popadnie. Bez oglądania się na sanepid czy urząd skarbowy. Natomiast w przypadku wyboru drugiego wariantu skłaniałbym się raczej ku piwowarstwu rzemieślniczemu. Oczywiście takiemu z prawdziwego zdarzania, z możliwościami kontroli warunków procesu. Dzięki temu łatwiej jest nam osiągnąć zamierzony efekt, dopieścić wszystko, w razie potrzeby przebadać laboratoryjnie.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?