Kiedy reklama piwa jest dozwolona?

Źródło: adbuzzer.wordpress.com

Źródło: adbuzzer.wordpress.com

Jak to jest z reklamą piwa? Jak sytuacja prawna wpływa na rynek? Jakie są niedociągnięcia i paradoksy ustawy?

Reklama dźwignią handlu – kto o tym nie wie, może szykować się do zwijania interesu. W przypadku, gdy w grę wchodzi alkohol, czyli dobro na ogół szkodliwe dla zdrowia, jego reklamowanie obarczone jest szeregiem restrykcji. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 1982 (cały czas obowiązująca) kategorycznie zabrania jakiejkolwiek reklamy alkoholu. Jednak z jednym wyjątkiem – oczywiście jest nim piwo.

Jak było wcześniej?

Jeszcze kilkanaście lat temu w ogóle nie można było reklamować napojów alkoholowych, chyba że chodziło o piwo bezalkoholowe (do 0,5%) i to jeszcze po godzinie 23. Do roku 2001 ustawa miała jeszcze jedną ułomność – definiowała tylko zakaz reklamy bezpośredniej, nie było mowy o reklamie pośredniej. Co to oznaczało? W uproszczeniu możemy uznać, że reklama pośrednia nie odwoływała się wprost do napoju alkoholowego, ale każdy dorosły i uspołeczniony człowiek mógł bez problemu odczytać jej przekaz. Nie było to do końca mądre. Kreatywność ludzka to rzecz wielka, marketingowcy z chęcią wykorzystywali ten kruczek prawny.

Efekt zmiany prawa to prawdopodobnie lobby koncernów piwnych, bo inne branże właściwie straciły przez nowelizację ustawy (chodzi o zakaz reklamy pośredniej). Dziś sprawa wygląda tak, że reklama piwa ma całkiem duże pole do popisu. Jest oczywiście obarczona wieloma restrykcjami, ale –  powiedzmy sobie szczerze – i tak najlepszych rzeczy reklamodawcom nie zabroniono.

Ograniczenie reklamy piwa

Reklama piwa jest zakazana w telewizji, radiu, kinie i teatrze między godziną 6:00 a 20:00, od czego jest jeden wyjątek, ale o tym za chwilę. Całkowity zakaz obejmuje nośniki z filmami oraz prasę dziecięcą i młodzieżową. Nie wolno reklamować piwa na okładkach pozostałych czasopism. Jeśli chodzi o billboardy, wówczas 20% powierzchni reklamowej muszą stanowić napisy o szkodliwości picia alkoholu.

Źródło: outdoor-media.co

Źródło: outdoor-media.co

Reklama piwa w telewizji

Gdzie reklamodawcy piwni ładują najwięcej pieniędzy? Oczywiście w telewizję, gdzie ląduje 85% wszystkich wydatków przeznaczonych na reklamę. Tutaj koncerny i inne duże browary (bo tylko ich stać na reklamę w TV) korzystają chętnie z tzw. prime time, czyli godzin, kiedy to oglądalność jest największa. Nie dalej jak trzy dni temu na Jedynce po 20 wyemitowane były trzy reklamy piwa pod rząd. Nie wiem, czy wiecie, ale stacje telewizyjne – i to nie tylko TVP – mają narzucone limity co do trwania łącznej ilości czasu reklam w ciągu godziny. Wynosi on 12 minut i nie dotyczy przekazu stacji o nadawanych przez nią audycjach. To też dodatkowe ograniczenie, które wpływa na ceny reklam, szczególnie w czasie największej oglądalności. Jednak reklamodawcy piwa przeznaczają na to mnóstwo pieniędzy. Najwięcej oczywiście „Wielka Trójka”. Wartość rynku reklam piwa w Polsce to kilkaset milionów złotych.

Ułomność ustawy

Jak wspomniałem w telewizji, radiu, kinie i teatrze zabrania się reklamowania piwa między godzinami 6:00 a 20:00. Jest od tego wyjątek i dotyczy on przypadku, gdy sponsorem imprezy sportowej jest producent piwa. Wtedy to ograniczenie nie obowiązuje. I tutaj spotykamy się z paradoksem ustawy. Ta zakazuje reklamy alkoholu, która łączy jego spożywanie ze sprawnością fizyczną lub wywołuje skojarzenia z relaksem lub wypoczynkiem. Trochę się to wszystko gryzie ze sobą. Jednak ciężko dziś wyobrazić sobie organizację dużej imprezy (nie tylko sportowej) bez udziału sponsora, a że na takie rzeczy pieniędzmi dysponują koncerny piwowarskie…

Dlaczego Somersby w Polsce jest piwem, a w reszcie świata cydrem? Oprócz niższej akcyzy, chodzi o możliwość reklamowania. Cydru reklamować nie można, choć to może też się zmieni.

Reklama piwa w internecie

Prawdziwym Eldorado jest internet. Jego rozmiary i niesformalizowane struktury utrudniają jego kontrolowanie. Ustawa z 1982 o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w swojej formie jest przestarzała. Choć zdarzają się rozstrzygnięcia w kwestii złamania prawa w wirtualnej rzeczywistości. Oto cytat z strony mojafirma.infor.pl:

„Przedmiotem jednej ze skarg skierowanych do Rady Reklamy była internetowa reklama piwa Żywiec zamieszczona na stronie jednego z popularnych portali informacyjnych, mająca postać wyskakującego okienka zasłaniającego większość ekranu. Oczom odbiorcy po zaznaczeniu, że nie ma skończonych 18 lat obok wizerunku kufla piwa ukazywał się napis: „Nie masz ukończonych 18 lat, ale NAJLEPSZE przed Tobą”. Orzekający w tej sprawie Zespół Komisji Etyki Reklamy uznał reklamę za sprzeczną z przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz z dobrymi obyczajami i nakazał jej zmianę (uchwała Nr ZO 74/10 z 24 listopada 2010 roku). Rada Reklamy nie ma jednak fizycznych ani prawnych możliwości kontroli wszelkich form reklamy internetowej prowadzonej przez przedsiębiorstwa piwowarskie.”

Reklama piwa w internecie, która może dotrzeć do wielu niesprecyzowanych odbiorców jest zakazana. Jest na to sposób. Chodzi o założenie portalu, gdzie każdy z użytkowników musi być zarejestrowany. Wówczas reklamodawca na stronie może zamieszczać bez obaw treści reklamowe, w końcu ma jasno określonych odbiorców. Reklama na blogu to także śliska sprawa. Jednak forma recenzji piwa raczej nie powinna być niezgodna z prawem. Ewentualnie innym rozwiązaniem jest jednorazowe sponsorowanie bloga przez producenta piwa.

Reklama piwa w sklepie

W kwestii reklamy piwa w sklepie – może mieć ona miejsca, jednak pod pewnym warunkiem. Chodzi o bycie sklepem specjalistycznym. Prawo definiuje to tak, że 70% wartości całkowitej sprzedaży musi pochodzić ze sprzedaży alkoholu.

Jak widać, reklama piwa jest obarczona wieloma restrykcjami, ale można sobie z nimi poradzić i ugrać swoje. Są pewne ułomności ustawy, szczególnie w kwestii niedopasowanie jej założeń do panujących realiów. W końcu trzeba będzie to zmienić.

Źródła:

  1. http://prakreacja.pl/zakaz-reklamy-alkoholu/
  2. http://prakreacja.pl/reklama-alkoholu-blogu/
  3. http://mojafirma.infor.pl/mala-firma/reklama/288855,Warunki-dopuszczalnosci-reklamy-piwa-porada.html
  4. http://paragrafwkieliszku.pl/promowanie-piwa-raz-jeszcze/
  5. http://www.brief.pl/artykul,1312,reklama_piwa_w_polsce_-_raport.html

Categories: Edukacja

Zlikwidują browar w Leżajsku? [FELIETON] » « Sokół – naczelny tekściarz polskiego rapu

2 Comments

  1. A jak się zapatrujesz na kupowanie recenzji u ziomków blogerów?

    • Adrian Ogłoza

      30 czerwca 2015 — 13:17

      Mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony cieszę się, że – przynajmniej w teorii – ktoś dość profesjonalnie recenzuje piwo. Lubię akurat takie reklamowanie. Z drugiej jednak – w praktyce bywa to zupełnie inaczej. Raczej nikt nie oszukuje, co do swoich odczuć, ale może je ująć w różny sposób. I w momencie, gdy ktoś ci płaci za recenzję, emocje są tonowane, na pewno te negatywne. To jest właśnie problem recenzji piwa za które ktoś płaci.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2019 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress