Źródło zdjęcia: newcastlemirage.com

Źródło zdjęcia: newcastlemirage.com

Jeśli mówisz, że piwo jest niedobre, być może masz rację. Pamiętaj jednak, że piwny świat jest tak bogaty, że nie wyobrażam sobie, żebyś nie znalazł w nim czegoś, co pokochasz.

W ciągu swojego całego życia spotkałem wiele osób, które narzekały na  piwo. Część wyrażała się o nim pogardliwie. Nie wspomnę już o komentarzach typu „prawdziwi mężczyźni piją wódkę, a nie jakieś szczochy”. Gdzieś jeszcze pojawiają się ludzie, którzy gustują w eleganckich trunkach, czyli w whisky, koniaku itd.. Jeśli już mają kosztować czystą, to tylko Finlandię. A piwo? To nie napój dla dżentelmenów, ani prawdziwych dam.

Takie opinie padają zawsze od osób, dla których szczytem było spróbowanie ciemnego lekkiego lagera lub koźlaka. Jeszcze  bardziej prawdopodobne jest  to, że w ich życiu obecne były tylko eurolagery. Na pewno część z tych ludzi uległa też mitowi, że piwa importowane są lepsze od krajowych. W ten sposób po wypiciu niby lepszego trunku (oczywiście wykastrowanego jasnego lagera) z zagranicy i stwierdzeniu, że w sumie to  i tak jest słabe, od razu odrzucili piwo.

Tymczasem wystarczy choć trochę poszukać w internecie informacji o tym napoju, żeby przekonać się, że jego różnorodność jest ogromna. Do tego dziś – kiedy to mamy do czynienia z piwną rewolucją – dostęp do wyjątkowych, pysznych piw jest łatwy jak nigdy wcześniej. Nawet koncerny piwne starają się, co prawda z raczej mizernym skutkiem, tworzyć coś nowego. Po prostu wystarczy chcieć. Założę się, że niejeden zatwardziały wróg piwa jest w stanie je pokochać. Kluczem jest odkrycie własnych upodobań smakowych i nieco edukacji.

Nie każde piwo jest gorzkie

Wiele osób – głównie są to kobiety, ale zdarzają się i mężczyźni – twierdzi, że piwo jest za gorzkie dla nich. Nie do końca jakoś rozumiem, jak eurolager może być za gorzki, ale ok. Pewnie to po prostu przez to, że jest on tak podły w smaku, że wszelakie nieprzyjemne nuty są utożsamiane z goryczką. W końcu gorzkość nie jest czymś dobrym, prawda? Dla mnie brzmi to jak antyteza, ale rozumiem, że ludzie wolą coś słodszego, bardziej treściwego. Istnieją takie style, które mają zdecydowany profil słodowy, czyli po prostu odczuwana goryczka w nich jest znikoma. Po doradzeniu koledze, żeby kupił w pubie podwójnego weizenbocka (Królewska Piwoteka), usłyszałem sporo podziękowań. Ten styl trafił w jego gust. Naprawdę na rynku znajdziemy mnóstwo piw, które nie muszą  być gorzkie, a  do tego są bardzo smaczne. Weizeny, witbiery, roggenbiery, piwa świąteczne, także barley wine’y, milk stouty.

Od wina do piwa niedaleka droga

Są ludzie, którzy twierdzą, że wino to napój dla elit, a piwo – dla plebsu. Tacy ludzie powinni posmakować tych stylów piwnych, które od razu nasuwają skojarzenia z winem. Tutaj świetnym przykładem jest Flanders Red Ale. Które wygląda i smakuje bardzo podobnie jak wino. Ma  czerwoną barwę,  a leżakowanie w beczkach nadaje piwu owocowe aromaty. Możliwe  jest wystąpienie ściągającej goryczki, która obecna jest w wytrawnych winach. Warto wspomnieć jeszcze o krieku. Do tego piwa dodaje się wiśni.

I dla miłośników whisky też coś się znajdzie

Na polskim rynku dostępne jest piwo Smoky Joe. Przy jego produkcji stosuje się – oprócz typowych dla piwa słodów – także te, które zwyczajowo wykorzystuje się przy whisky. Pierwsza wersja  Smoky Joe  nie zawierała aż tak dużych ilości słodów whisky, za to już w kolejnej znacznie zwiększono  ich udział. Jaki był tego rezultat? Ano taki, że piwo pachnie asfaltem, spalonymi kablami i innymi tego typu aromatami. Zakochałem się w tym smaku. Smoky Joe ma czarną barwę, ale istnieje też podobne piwo, tyle że o jaśniejszym kolorze. Chodzi o niemieckiego Smokey George’a. Warto spróbować oba trunki.

Nie można nie wspomnieć  o tym, że piwowarzy nieustannie eksperymentują z piwami. Dzięki temu powstają nowe style, znacznie różniące się od siebie pod względem smaku. Jeśli ktoś jeszcze nie znalazł piwa, które by mu naprawdę smakowało, musi szukać dalej. Bo każdy człowiek lubi piwo, może tylko niektórzy nie znaleźli tego, czego szukają. Nawet jeśli  tego czegoś nie ma jeszcze na świecie, z pewnością się pojawi.