Jak wypromować piwo grodziskie?

Grodziskie uwarzone w Grodzisku Wielkopolskim przez Browar Fortuna

Grodziskie uwarzone w Grodzisku Wielkopolskim przez Browar Fortuna

Bez dobrego marketingu powrót grodziskiego na salonu obarczony jest dużym ryzykiem niepowodzenia. Co robić, żeby się udało?

Bardzo lubię grodziskie (pisałem o nim w zeszłym roku), ale przecież jestem jednym z tych, na których przeciętny człowiek patrzy ze zdziwieniem. Oczywiście dotyczy to piwa. Ten polski styl zdecydowanie różni się od masowych wysoko odfermentowanych lagerów, ale i od urywających co nieco poszczególnych AIPA. Wiele browarów rzemieślniczych zaliczyło już epizod z grodziszem, ale które z nich mają go w swojej stałej ofercie?

Być może ten rok będzie stał pod znakiem grodziskiego, nad czym zastanawiał się ostatnio Maciek z No to po piwku. Okazji do tego jest kilka, przede wszystkim reaktywacja browaru w Grodzisku Wielkopolskim wraz z macierzystym stylem za którą odpowiada Browar Fortuna oraz inicjatywa o prostej nazwie Święto piwa Grodziskiego. Fortuna, oprócz klasycznych wersji grodzisza (czyli o ekstrakcie 7,7° Plato oraz nieco mocniejszej, też zakorzenionej w historii), oferuje jeszcze dwie wersje smakowe. Nie ma się co dziwić, browar jest znany z takich piw, a samo zwykłe grodziskie nie gwarantuje raczej wysokiej sprzedaży. Jak w takim razie je promować, żeby zaistniało w świadomości masowego konsumenta? Propozycji jest kilka.

Jedyne prawdziwie polskie piwo

Trzeba jasno dać do zrozumienia ludziom, że to najbardziej polskie piwo na całym świecie. W tym wypadku banalne z reguły mówienie o tradycji rzeczywiście ma uzasadnienie. Bo i historia tego piwa jest bogata, a mimo to ściśle związana z Polską. Należy pokazać rodakom, że mamy coś wyjątkowego, coś tak bardzo różnego od jasnego lagera. I że to Polak wymyślił, Polak zrobił, Polak pić powinien.

Grodziskie i kiełbasa – Polska to jest klasa!

To rozwinięcie poprzedniego punktu. Nie bez powodu nasz kraj bywa utożsamiany z bardzo dobrą kiełbasą. To nie tylko fantazja Josepha Hellera kazała pilotom latać do Krakowa po kiełbasę w „Paragrafie 22”. Grodziskie może kojarzyć się właśnie z nią (choć bardziej gdyby do produkcji piwa używano słodu wędzonego dymem z buku). Jak nie lubię foodpairingu, to tutaj pasuje idealnie. Jeśli już jest kiełbasa, to oczywiście grill! Idealne piwo na grillowanie ze znajomymi. Można z tego zrobić ciekawą kampanię reklamową.

Świetnie orzeźwia

To piwo wyborne w upały. Mała zawartość alkoholu nie wpływa na zawroty głowy. Poza tym, grodziskie jest wysoko nagazowane i lekko kwaskowe od słodu pszenicznego, dlatego ma wartości orzeźwiające. Na wypad w plener lub nawilżenie gardła po wysiłku pasuje jak ulał.

Źródło: tvn24.pl

Źródło: tvn24.pl

Polski szampan

Tak reklamowano ten styl kiedyś i to się sprawdzało. Charakterystyczne dedykowane szkło i wysokie nagazowanie to potwierdzały. Nie można uciekać od tej retoryki dzisiaj. Trzeba jeszcze dobitniej pokazać, że piwem można celebrować sukcesy, witać nowy rok itd..

Naprawdę trzeba się pomęczyć, żeby przekonać konsumentów do grodziskiego. Dla nich niski poziom alkoholu i dziwny zapach mogą być wadą. Tymczasem można pokazać to jako atuty. Takich lekkich, ale i charakterystycznych piw potrzebujemy – niech radlery i diesle czyszczą im buty.

Tu relacja z warzenia grodziskiego w domu.

Categories: Opinie

Marki piwa w tekstach polskich raperów » « Pierwszy pryszcz polskiego craftu? [FELIETON]

4 Comments

  1. Plan jest prosty i zawarty w dwóch punktach:
    1, Znaleźć piwowara,który pamięta jak Grodziskie smakowało
    2. Kazać mu uwarzyć Grodziskie
    Gdyby wypaliło, zapewniam, że żadna promocja nie będzie potrzebna!
    PS Jeszcze punkt trzeci – nie fantazjować z dodatkami i nie naklejać etykiety „Grodziskie” na każdą butelkę z żółtawym płynem, jak to ma dziś miejsce :) Za chwilę nikt nie będzie chciał takiej flaszki tknąć!

    • Adrian Ogłoza

      29 kwietnia 2015 — 14:32

      Myślę, że takie tylko działanie nie przekona masowego konsumenta. To nie rynek piw rzemieślniczych (mówię o Browarze Fortuna), trzeba będzie się pomęczyć, żeby ludzi do tego przekonać. Zarówno sama edukacja, jak i dobry marketing są potrzebne w tym przypadku bez dwóch zdań.

  2. Chodziło mi głównie o to, że żadne piwo pod tym szyldem nie smakuje jak oryginał. Pamiętam, bom starszy od węgla.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2020 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress