Pamiętacie niedawne kalkulacje, gdzie analizowałem koszty produkcji najlepszych piw w domu? Dotyczyło to receptur z użyciem słodu. Dzisiaj zapraszam do zapoznania się z analizą kosztów dotyczących receptur opierających się na ekstraktach słodowych.

Tym razem receptur jest mniej, bo tylko pięć. Na forum piwo.org nie ma ich tyle, jak w przypadku przepisów na świetne piwo, gdzie stosowano słód jako składnik bazowy. Zacieranie ma swój urok, więc nic dziwnego, że piwowarzy preferują właśnie taki rozbudowany sposób robienia piwa w domu. Ale nawet i w przypadku wziętych dziś pod lupę receptur, w wielu przypadkach występuje słód. Niewielka ilość, ale jednak.

Źródło zdjęcia: wrowar.pl

Źródło zdjęcia: wrowar.pl

Oczywiście podane są tylko koszty surowców. Do wszystkiego należy jeszcze doliczyć pracę piwowara, amortyzację sprzętu (a jakże!), wodę (tego surowca nie uwzględniałem w kosztach), zużyty gaz itd..

Za ceny jednostkowe ekstraktów słodowych i chmielu wybrałem:

  • w przypadku ekstraktów: cenę za 1 kg
  • w przypadku chmielu: cenę za 100 g

Potem koszt zasypu i chmielenia liczyłem, mnożąc poszczególne wagi danych ekstraktów (i słodów również) oraz chmielu przez te ceny jednostkowe.

Prawie wszystkie surowce znalazłem w ofercie jednego z największych internetowych sklepów dla piwowarów domowych. Nielicznie przypadki pochodzą z innych sklepów.

Pod finansową lupę wziąłem następujące style w interpretacji następujących piwowarów domowych:

  1. American Blond Ale Piotra Wypycha
  2. Imbirowy Ale Tomasza Pasieka
  3. Piwo Miodowe Daniela Wysińskiego
  4. Piwo Pszeniczne Szymona Kiersznikowskiego
  5. Piwo Klasztorne Arkadiusza Siarkiewicza i Krzysztofa Kuli

A oto rezultaty(koszty oczywiście w PLN):

Od razu widać, że koszty piw z ekstraktów słodowych są wyższe w porównaniu do kosztów piw z wykorzystaniem słodów. 4 style mają bardzo zbliżone wartości kosztowe. Warto zwrócić uwagę, że w przypadku piwa pszenicznego różnice w potrzebnych środkach pieniężnych między piwem z ekstraktu słodowego a piwem ze słodów są ogromne. Koszt słodowego weizena wyniósł jedyne 50 groszy za pół litra gotowego piwa, jego ekstraktowy brat to wydatek ponad 5-krotnie wyższy. Jest różnica, nie? Oczywiście to są różne receptury, ale jednak chyba nikt nie powie, że ekstrakty są tańsze w użyciu.

Procentowy udział kosztów zasypu w kosztach ogółem jest bardzo wysoki dla piwa pszenicznego i imbirowego ale’a. Natomiast niższe wartości tego parametru zaobserwowano w piwie klasztornym i miodowym. Powód jest jeden – w obu tych przypadkach dodatki stanowią znaczną część kosztów. Jest to zresztą pokazane na następnym wykresie.

Szczególnie widoczne jest to w piwie miodowym. Jak łatwo się domyślić tym względnie drogim dodatkiem jest… miód. W piwie klasztornym dodatkiem jest cukier kandyzowany.

Ten wykres jest dowodem na to, że piwo nie jest „zupą chmielową”. To tylko kilka procent kosztów gotowego piwa. W przypadku pszeniczniaka to jedynie niewiele ponad 1%!

Natomiast koszty drożdży w dwóch przypadkach są już bardzo zauważalne w kalkulacjach kosztów ogółem. Powód jest prosty – użyto drożdży płynnych, które są dość drogie. Jednak nawet i w innych piwach koszty drożdży są wyższe niż koszty chmielu. Musimy mieć to na uwadze. W końcu to drożdże robią piwo, piwowar tylko przygotowuje brzeczkę piwną.

Osobiście nie jestem zwolennikiem piw z ekstraktu. Jeśli jednak nie macie warunków do zacierania w domu lub po prostu nie jesteście na to gotowi – używajcie ekstraktów słodowych i samodzielnie chmielcie brzeczkę. Ja zaczynałem od piw z brewkitu i… raczej nie polecam. Ale zawsze dążcie do tego, aby finalnie tworzyć piwo z słodów. Wraz z zacieraniem, wysładzaniem, filtracją zacieru. Po prostu wtedy piwo będzie bardziej „Wasze”. Do następnego przeczytania!

ObliczeniaEkstraktySłodowe – arkusz z obliczeniami.

P.S. Jeśli się spodobało, daj „lajka”.