Grodziskie – przyszłość polskiego piwowarstwa?

Choć najczęściej podawane liczby tego nie pokazują, Polska to kraj bardzo ubogi w piwo. Pijemy go bardzo dużo – statystycznie w przeliczeniu na jednego obywatela wyprzedza nas tylko 4-5 państw. Natomiast nie sposób mówić o różnorodności tego trunku. Spokojnie można uznać, że 95% piw dostępnych na rynku to wysoko odfermentowane jasne lagery. Nadzieją na inną przyszłość jest powrót do korzeni – masowa reaktywacja stylu grodziskie.

 

Jedna z etykiet piwa grodziskiego (źródło zdjęcia: wikipedia.pl)

Jedna z etykiet piwa grodziskiego (źródło zdjęcia: wikipedia.pl)

Dzisiaj ciężko mówić o tradycjach piwnych Polski. Obeznani w temacie piwosze znają zazwyczaj tylko portery bałtyckie, choć jak sama nazwa już wskazuje nie jest to tylko typowo polski styl oraz właśnie grodziskie. W obliczu piwnej rewolucji, która przechodzi przez nasz kraj, coraz częściej pojawiają się też wzmianki o piwie jopejskim, rosanke. Niestety są to tylko strzępki informacji. Świadczy o tym choćby to, że w konkursie piw domowych, w którym piwowarzy rywalizowali w kategorii rosanke, informowano, że jest to styl podobny do Belgian Pale Ale. Żadnych technicznych szczegółów, jedynie krótki zarys historyczny powstania tego gatunku. Na całe szczęście inaczej jest z grodziskim. Tutaj mamy zarówno bogatą i długą historię oraz ważniejsze informacje techniczne na temat procesu produkcyjnego piwa. Duża w tym zasługa Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych i specjalnie powołanej komisji ds. grodziskiego.

Wracając do porterów bałtyckich, nawet jeśli stwierdzimy, że jest to nasz typowy gatunek, bo w końcu polskie portery wygrywają międzynarodowe konkursy, pojawia się jeden szczegół. Porter bałtycki to styl wybitnie degustacyjny. Świadczą o tym parametry – 18-22° Plato i 7-10% alkoholu objętościowo. Jeśli przemawiają do Was bardziej obrazowe porównania, wypicie popularnego czteropaku trunku w takim stylu to pół litra wódki na głowę. Dlatego też porteru pije się niewiele, nie jest to piwo sesyjne. Tym masowo rynku nie zalejemy.

Co innego grodziskie. Można by rzecz całkowite przeciwieństwo porteru bałtyckiego. Po pierwsze – piwo górnej fermentacji. Po drugie – piwo lekkie alkoholowo. Po trzecie – piwo jasne. Po czwarte – piwo wysoko nagazowane. Wszystko to składa się na piwo szybsze w produkcji, sesyjne i orzeźwiające. Mogłaby to być odpowiedź browarów z pasją na koncernowe radlery. Idealne piwo na lato. Do tego z wędzonką w aromacie, tak bardzo kojarzącą się z wakacyjnym ogniskiem. Żyć, nie umierać.

Niestety życie nie jest takie proste. Tak naprawdę grodziskie nie jest piwem oferującym zbyt wiele poza wędzonką. To z kolei może zniechęcać świadomych piwoszów. Z drugiej strony nawet efekt skali w przypadku wzięcia się koncernów za ten styl nie sprawi, że „Żywiec Grodziskie” czy „Książęce Wędzone” będzie tańsze od Tatry czy Żubra. Droższy słód pszeniczny wędzony, koszt użycia karuku albo żelatyny do sklarowania piwa, czas na refermentację. Niestety to wszystko wpływa na wyższą cenę w sklepie, a zwykłemu zjadaczowi chleba w płynie to się nie spodoba. Właściwej drogi trzeba szukać gdzie indziej.

Budynek jednego z wielu dawnych browarów w Grodzisku Wielkopolskim (źródło zdjęcia: wikipedia.pl)

Budynek jednego z wielu dawnych browarów w Grodzisku Wielkopolskim (źródło zdjęcia: wikipedia.pl)

Opcji jest wiele. Jedna z nich to tzw. imperial grodzisz. Czyli wzmocnienie parametrów tradycyjnego grodziskiego. Wyższy ekstrakt początkowy wraz z zwiększeniem wędzoności. Wpłynie to na wzrost treściwości piwa. Być może intensywne chmielenie. Może się okazać, że nie będzie już to orzeźwiający napój, a trunek dla beer geaków. Znowu dodanie tak popularnych chmieli amerykańskich może skutkować całkowitym przykryciem aromatu wędzonego. Browary będą wówczas musiały poszukać złotego środku, objawiającego się zbalansowaniem piwa. A może czarne grodziskie wg zamysłu Pracowni Piwa? A może zmiana słodu wędzonego dymem z dębu na słód wędzony dymem z jabłoni, tak jak ostatnio robi to Artezan? A może dodanie jakichś dodatków niesłodowanych? A może, a może…

Mnogość pomysłów pewnie nie spodoba się piwnym konserwatystom, którzy klasyfikację stylów BJCP uznają jako Biblię. Jednak nawet w piwnej branży trzeba iść do przodu, trzeba eksperymentować. To na tym polega piękno piwowarstwa. Eksperymentowanie nie jest niczym negatywnym dopóki pamięta się klasykę. Chciałbym już niedługo móc się zastanawiać godzinami stojąc przy półce z piwami w sklepie, którą wersję grodziskiego kupić. Podobnie wchodząc to multitapu.

Może już niedługo to się spełni. Poza typowymi browarami rzemieślniczymi, również większy gracz jakim jest Fortuna zacznie produkować grodziskie. Browar w Grodzisku Wielkopolskim ma zostać oddany do użytku jeszcze w 2014 roku. To wpłynie na większą dostępność grodziskiego. A jeśli ktoś teraz ma z tym problem, polecam spróbować piwowarstwa domowego. To ono najszybciej się rozwija, pozwala poeksperymentować. To warzenie piwa w domu jest naturalną podstawą dla browarów rzemieślniczych. Być może ich rozwój spowoduje, że piwnie Polska będzie kojarzona nie z Tyskim czy Żywcem, ale właśnie z grodziskim.

 

A Wy co sądzicie o grodziskim? Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Tymczasem już jutro pojawi się wpis o domowym warzeniu grodziskiego. O czym trzeba pamiętać? Jakie problemy mogą się pojawić podczas poszczególnych etapów? I jaki jest nareszcie efekt końcowy? Do przeczytania jutro.

Categories: Opinie

Piwowar Samowar: Domowe Grodziskie » « Słowniczek terminów piwnych

2 Comments

  1. Nie kombinuj !!! Gościu ,nie kombinuj !!! Piwo Grodziskie ma opracowany skład !!! Na pohybel !!!

    • Ja jestem za tym, żeby właśnie kombinować. Z tym, że tradycyjne grodziskie powinno być najbardziej dostępne z tych wszystkich jego rodzajów/wariacji. Pytanie: czym jest prawdziwe grodziskie? Bo wersja 7,7 st. Plato jest wynikiem wprowadzenia wyższych podatków na piwa o wyższym ekstrakcie pod koniec XIX wieku na ziemiach należących do Prus. Przedtem grodziskie miało około 13,5 st. Plato. Już sam ten fakt sprawia, że powinno się kombinować z grodziskim. Ja jestem za tym, aby kombinować także z chmieleniem, używaniem różnego drewna do wędzenia słodu, bo niby czemu nie?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2020 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress