Czy warto blogować? Rok za mną

Źródło: teologia.deon.pl

Źródło: teologia.deon.pl

Piwny Rap obchodzi dziś pierwsze urodziny. To pewnie doskonała chwila, żeby powspominać i wymienić, ile osób poznałem dzięki blogowi. Jednak postaram się odpowiedzieć na pytanie – czy warto blogować?

Dokładnie 4 sierpnia 2014 roku napisałem pierwszy post w ramach bloga Piwny Rap. Od początku chciałem pisać o piwie i rapie, bo te dwie rzeczy to moje największe pasje. Rapu słucham od wielu lat, prowadziłem wcześniej innego stricte hip-hopowego bloga, pisałem dla portalu GramRap.pl. Od jakiegoś czasu moja zajawka  na ten rodzaj muzyki nieco spadła, ale i tak utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Na pierwszy plan wysuwa się piwo, jest to całkiem świeża dla mnie rzecz, bo w kategoriach hobby mogę mówić o tym napoju od nieco ponad dwóch lat. Z tym, że jestem na tym polu aktywny, warzę piwo w domu.

Blogowanie to dla wielu postronnych osób kwestia niezrozumiała. Część kojarzy to z nastoletnimi dziewczętami wylewającymi swoje smutki na wirtualne kartki papieru. Dla innych blogerzy to dziwacy, o przerośniętym ego, którzy niepotrzebnie we wszystkim szukają dziury. Dla mnie blogowanie to dzielenie się swoją wiedzą i motywacja do samokształcenia. Brzmi jak banał, dlatego przejdę do konkretów.

Od jakiegoś czasu pracuję już na stałe. To dało mi okazję do przemyśleń na temat moich życiowych wyborów. Gdyby nie one, nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem. I tu ważna uwaga – jednym z powodów, dzięki którym dostałem pracę jest prowadzenie bloga. I to właśnie w ten konkretny, wybrany przeze mnie, sposób. Mam na myśli moje analityczne podejście do branży piwnej, co ma dowód w postaci zakładki „Analizy/raporty” i korzystanie przy tym choćby z Excela, tabeli przestawnych w nim zawartych oraz umiejętność zbierania danych. Inną korzyścią z blogowania, która wpłynęła na dostanie pracy, był kontakt z agencjami reklamowymi w kwestii współpracy. Nie było tego dużo, na blogu finalnie nie znalazła się żadna forma współpracy, bo z jakiegoś powodu uznałem, że nie jest odpowiednia dla mnie, a z głodu nie umieram, by rzucać się na wszystko. Natomiast profesjonalne  podejście w takich oficjalnych relacjach bardzo pomogło.

Blogowanie dla osób, które nie mają doświadczenia zawodowego, jest świetną rzeczą na start. W czasach kiedy nawet przy rekrutacji na staże pracodawcy oczekują całkiem pokaźnego doświadczenia, blog pozwala udowodnić nasze umiejętności, zaangażowanie, systematyczność. W  końcu pokazuje naszą osobowość. Co jak co, ale do CV zawsze będę wpisywać działalność pod szyldem Piwny Rap.

W pisanie postów i w sprawy administracyjne bloga włożyłem mnóstwo pracy, serca, ale i czasu. Gdybym miał przeliczać czas na pieniądze, nawet przy minimalnej stawce krajowej, wyszłyby z tego grube tysiące. Ktoś pewnie popuka się w czoło, jak można takie rzeczy robić kompletnie za darmo, a nawet dopłacać do tego, bo utrzymanie serwera kosztuje. Gdyby mieć na uwadze tylko pieniądze, okazałoby się, że mnóstwo rzeczy w moim życiu było bez sensu. Prawie żadnej nie żałuję.

Czy warto blogować? Jeśli sprawia ci to  przyjemność – warto. Jeśli dodatkowo dzięki temu poznajesz nowych ludzi, masz motywację do sięgania po coś nowego, rozwijasz siebie – nawet nie zadawaj sobie takich pytań. Pewnie, że warto. I nie chodzi tylko o blogowanie, ale o każdą inną rzecz, która do czegoś prowadzi.

P.S. Chciałbym pozdrowić wszystkie osoby, które poznałem dzięki blogowi. Dziękuję za wszystko!

Categories: Opinie

A po piwie – błogi relaks! » « Nie będzie dobrego piwa bez świadomości człowieka

2 Comments

  1. No i ta oryginalna nazwa 😀 Twój blog jest rewelacyjny !

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Copyright © 2018 Piwny Rap

Theme by Anders NorenUp ↑

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress